Siostro Terezjanko...  

Czym jest dla Ciebie POWOŁANIE?

 

 "Dla mnie osobiście powołanie to szczególne zadanie, które Bóg wsiewa w serce człowieka w chwili chrztu i w miarę jak człowiek dojrzewa, ono też rośnie, by w czasie, kiedy je rozpozna i zacznie wypełniać, przynosić obfite owoce dla Boga i Jego chwały. Mam tu na ziemi pewną misję, czyli powołanie, poprzez które dążę do Jednego Celu do zbawienia”.
 

"Rady ewangeliczne (…) są darem Bożym, który Kościół otrzymał od swego Pana".   Lumen Gentium 43 

 
 

"Powołanie jest odpowiedzią na zaproszenie, aby swoje życie uczynić pięknym przy pomocy łaski Bożej; jest pociągnięciem przez Miłość, dzięki której odkrywam prawdę o mnie samej; jest rozwinięciem tego, o czym kiedyś tylko marzyłam; jest wprowadzeniem w życie pragnień noszonych w sercu, dzięki czemu to życie staje się darem i światłem dla innych”

 

 

"W ciągu stuleci nigdy nie zabrakło ludzi, którzy — idąc posłusznie za wezwaniem Ojca i poruszeniami Ducha Świętego  wybrali tę drogę specjalnego naśladowania Chrystusa, aby oddać się Jemu sercem „niepodzielnym”       Vita Consercata 1

 

 

„Powołanie, to sięgając do najprostszej etymologii słowa, wołanie po kogoś...
Zatem gdy Jezus w głębi mego serca wyszeptał: pójdź za Mną, to inaczej mówiąc, zawołał po mnie, bo mnie zapragnął, potrzebował i nadal potrzebuje... Do czego? Odpowiedź odnajduję w powołaniu celnika Mateusza, który gdy usłyszał wezwanie, zostawił wszystko co miał, wstał i poszedł z Nim czyli z Mistrzem. I to jest chyba najgłębsza tajemnica mego powołania, czuję się wezwana by być z Nim, z Mistrzem i Panem, by dotrzymywać Mu towarzystwa i być do Jego dyspozycji, gdy ponownie zawoła... W tym  też odkrywampostawę dziecięctwa Bożego, ukrytą w charyzmacie naszego Zgromadzenia, gdyż "zadaniem" małego dziecka jest właśnie BYĆ, by radować oczy i serca rodziców oraz SŁUCHAĆ, aby "wzrastać w mądrości i łasce".

 

 
   

"W dobrowolnie wybranym dziewictwie kobieta potwierdza siebie jako osobę [oraz] równocześnie realizuje osobową wartość swej kobiecości, stając się „bezinteresownym darem” dla Boga, który objawił siebie w Chrystusie, darem dla Chrystusa, Odkupiciela człowieka i Oblubieńca dusz: darem „oblubieńczym”.   Mulieris Dignitatem 20

 

„Powołanie do służby Bożej wyraża to, co powiedział św. Jan Paweł II - Dar i Tajemnica. Zawsze to będzie niczym niezasłużony dar ze strony Boga i tajemnica serca ludzkiego. A jeśli serce, to i miłość. I tu jesteśmy już na drodze dziecięctwa Bożego św. Tereski, która odkryła Miłość  jako drogę do Serca Bożego i serca człowieka. Z kolei miłość nie chodzi samotnie ale ma dwie siostry- wiarę i nadzieję. Bez wiary życie nawet Bogu poświęcone pozbawione byłoby sensu, natomiast nadzieja prowadzi na szczyty, aż do ufnego zatracenia się w ramionach Boga, jako najlepszego Ojca. Dla mnie jako Terezjanki tym jest powołanie do którego ciągle dorastam”.

 

"W stosunku do Chrystusa, który jest Odkupicielem wszystkich i każdego, miłość oblubieńcza, której macierzyński potencjał kryje się w sercu kobiety - dziewiczej oblubienicy, jest także gotowa otworzyć się w stosunku do wszystkich i każdego. dziewictwo jako powołanie kobiety jest zawsze powołaniem osoby,tej konkretnej i niepowtarzalnej osoby".        Mulieris Dignitatem 21

 

 

„Patrząc na wszystkie lata mojego życia zakonnego doświadczyłam, że powołanie to... obdarowanie przez Boga Miłością... za darmo, bezinteresownie, nic w zamian bo nie jestem w stanie nic za to dać przez swoją słabość. To tak jak pielęgnacja z miłością osoby, która potrzebuje twojej całkowitej pomocy, z tą różnicą, że Miłość Boga uzdolniła mnie do wielkich dobrych czynów, których nigdy nie byłabym w stanie się podjąć. I to wszystko za darmo...”

 

 

"Ewangelia przedstawia ideał konsekracji osoby, czyli wyłącznego poświęcenia człowieka Bogu na podstawie rad ewangelicznych, a zwłaszcza rady czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. 
Najdoskonalszym ich wcieleniem jest sam Jezus Chrystus".     Mulieris Dignitatem 20

 

"Czym jest dla mnie powołanie do życia zakonnego, czym jest dla mnie wezwanie do życia terezjańskim powołaniem? Zawsze wiedziałam, że każde powołanie jest darem od Boga, które otrzymujemy za darmo, bez jakiejkolwiek zasługi z naszej strony. Teraz wiem i doświadczam tego mocno, że powołanie jest też naszą odpowiedzią na ten dar. Po 18 latach życia we wspólnocie terezjańskiej mam wrażenie że ciągle się uczę być terezjanką. Na co dzień doświadczam swojej kruchości,  w wielu przypadkach niemocy, grzeszności   ale przede wszystkim wielkiego miłosierdzia Boga. Wcześniej wiedziałam „co nieco” o Bogu, teraz doświadczam Go i myślę, że bardziej dojrzale.

Co jest dla mnie specyfiką życia Terezjańskiego? Wiem, że w dzisiejszym świecie aby być wiarygodnym świadkiem Jezusa, trzeba niejako Go dotknąć swoją  osobistą historią życia.  Młodym ludziom, którzy do nas przychodzą  wystarczy, że spojrzą ci w oczy i już czują czy ty naprawdę żyjesz tym o czym mówisz. Mój osobisty stosunek do Jezusa ma też decydujące znaczenie dla mojego życia, mojego zbawienia.  Wiem, że na tej drodze wejdę w „moją śmierć”.  Wiem, że na tej drodze tylko Chrystus stanie się moim jedynym towarzyszem. On chce razem ze mną wejść  w  to nowe życie.
Podzielę się z Tobą – Droga Czytelniczko - że to nie tak łatwo przyjaźnić ze św. Teresą. Ona jest wymagającą przyjaciółką, ale jak sama powiedziała, że  jej droga pewnie prowadzi do Boga.  Wiele osób, w moim środowisku żyjących w stanie świeckim, stara się wiernie  kroczyć małą drogą. Te osoby są dla mnie ogromną inspiracją.  Jednak życie we  wspólnocie  siostrzanej  jest miejscem, gdzie szczególnie mocno przemawia do mnie Bóg. Moja wspólnota jest dla mnie swoistym „rachunkiem sumienia”, w jakim stopniu życie Boże we mnie się rozwija,  kwitnie,  ile jest  we mnie egocentryzmu, ale też pozwala mi wzrastać w pewności, że jestem kochana ze swoim zaletami, ale i słabością. Wiesz co pomaga mi w trudnych chwilach – świadomość, że moje siostry też idą pod prąd.  Nie powinniśmy sądzić, że Boga można spotkać tylko przy dźwięku organów i zapachu kadzidła. On  przemawia do nas w różnych miejscach, przez różne osoby nie zawsze miłe i święte, ale często słabe i poranione. Odkrywam, że to ja mam stać się dla nich darem, żyć i postępować tak, by mogły we mnie ujrzeć Jezusa".  
 


        Zaproszenie...

"Bóg powołuje, ale Ty w tym planie Bożym odgrywasz główną rolę. Musisz zaryzykować, zdobyć się na akt odwagi nie patrząc na siebie jako na świętego, bez skazy ale przyjąć swoje braki i pozwolić Bogu formować swoje życie. Ja, cóż mam powiedzieć po tylu latach trwania przy Jezusie… Nie pozostaje mi nic jak tylko pokornie schylić głowę i prosić miłosiernego Boga o światło i tą odwagę do oddawania swego życia za braci. Życzę Ci byś znalazła w sobie siłę i dała się pociągnąć Jezusowi. Zapragnij bliskości Dobrego Pasterza, chciej związać swoje życie z Bogiem i bądź pewna, że ta bliskość będzie Cię chroniła".

 

 "Nie można prawidłowo pojąć dziewictwa, kobiecej konsekracji w dziewictwie bez odwołania się do miłości oblubieńczej, w takiej bowiem miłości człowiek-osoba staje się darem dla drugiego".  Mulieris Dignitatem 20