DROGA KRZYŻOWA
ZE SŁUGĄ BOŻYM ADOLFEM PIOTREM SZELĄŻKIEM

oprac. s. Scholastyka Mozerys

 

Stacja I

Jezus na śmierć skazany

W życiu człowieka często są takie chwile, które szczególnie mocno jednoczą go z Panem. Oskarżenie, wyrok, śmierć….

„Aby odnowić człowieka potrzebna jest moc Boża zespolona z krzyżem, który daje panowanie ducha”.

- Prośmy Ducha Świętego by w każdej stacji naszej drogi życia dawał nam moc do odważnego pójścia za Cierpiącym Zbawicielem.

 

Stacja II

Jezus bierze krzyż na ramiona

Natura ludzka naturalnym odruchem  wzdryga się gdy dotyka ją cierpienie, próba, jakieś bolesne doświadczenie. Wiara natomiast karze mi iść do przodu i się nie lękać bo top co łączy mnie z Panem najpewniej to właśnie krzyż.

„ Nigdy nie  zabraknie powołań na tę drogę ciernistą, twardą, wymagającą wielu poświęceń i prawdziwego heroizmu cnót chrześcijańskich. Bóg dla okazania swojej potęgi lubi posługiwać się narzędziami najmniej godnymi”

- W pokornej modlitwie prośmy Pana by nasz udział w krzyżu Chrystusa był owocny dla naszego i innych zbawienia.

 

 Stacja III

Jezus upada po raz pierwszy

Bóg, zanim da doświadczyć jak słaby i nędzny jest człowiek najpierw daje mu odczuć swoją potężną miłość.

„Jezus jest samą miłością, więc pragnie On dla tej miłości się z nami zjednoczyć, a jednocześnie jest Wszechmocny więc może złamać wszystkie przeszkody tamujące to zjednoczenie”.

- Prośmy Pana by w chwilach tak radosnych jak i trudnych umieć z pokorą i ufnością  poddawać swoje ciało i duszę Jego prowadzeniu.

 

Stacja IV

Spotkanie z Maryją

Jak wielką pociechą jest dla nas fakt, że na naszej drodze życie jest z nami Maryja.

„Ona jest Matką powołanych do życia łaski. Nikt za nami korzystniej przemawiać nie może do Zbawcy naszego nad tę Przeczystą Dziewicę”

- Przylgnijmy do Maryi całym sercem i módlmy się do Niej i przez Nią by życie łaską Bożą  stało się naszym udziałem. 

 

Stacja V

Szymon pomaga Jezusowi w dźwiganiu Krzyża

Są takie „wydarzenia krzyżowe” kiedy czyjaś obecność staje się dla nas błogosławieństwem.

„Im większa jest niedola bliźniego, tym większa powinna być nasza gorliwość w jej złagodzeniu i usunięciu”.

- W zjednoczeniu z Chrystusem cierpiącym módlmy się byśmy umieli świadczyć swoim życiem o Jego uzdrawiającej miłości tam gdzie nas posyła. Chciejmy dać świadectwo, że  Bóg przez trudne doświadczenia prowadzi nas do  Siebie.

 

Stacja VI

Św. Weronika ociera twarz Jezusa

Jakże często brakuje nam odwagi do gestów miłości i miłosierdzia względem braci  określonych przez otoczenie mianem najmniejszych.

„ Tylko skarb zasług w ręce Chrystusa złożony przekracza wraz z duszą granice ziemskiego życia”.

- Prośmy Jezusa Miłosiernego Zbawcę, by wszystkie nasze czyny – małe i duże – miały charakter miłości.

 

Stacja VII

Jezus upada po raz drugi

W Bożych oczach wielkim nie jest ten kto nigdy nie upada, ale ten kto po  upadku chce się  podnieść i nie zwątpi, że jedynie ufne oddanie swej  „maleńkiej duszy” w Jego  ręce pozwala odrodzić się do prawdziwego życia.

„W zespoleniu Boga i duszy Pan Bóg prowadzi człowieka do wielkiego triumfu, prowadzi go bohaterską drogą krzyża”

- Módlmy się byśmy byli zdolni głosić teraz i zawsze zwycięską moc miłosiernej miłości nad wszelką formą zwątpienia.

 

Stacja VIII

Jezus pociesza niewiasty

 

Nie trzeba wielkich słów by pocieszyć strapioną duszę, często wystarczy cicha obecność, drobny gest, miłosierne spojrzenie.

„ Pragnijmy zjednoczenia z Panam Jezusem a niewątpliwie doznamy błogich skutków Jego duchowej obecności w naszych sercach.”

- W jedności ze wszystkimi którzy płaczą i smucą się jakąś tragedią, nieudanym życiowym doświadczeniem, grzechem,  prośmy Dobrego Boga by  pozwolił nam wzrastać w pewności, że ufność w Jego miłość jest wyzwalająca, a Jego miłosierdzie  potężniejsze niż nasze porażki; a może w tym właśnie trudzie przybliża się do nas Królestwo Boże…

 

Stacja IX

Jezus upada po raz trzeci

Człowieka, który stara się żyć bożym życiem boli to, że pomimo wysiłków  upada po raz wtóry.

„Słodycz łaski to siła, którą Bóg wlewa do duszy, to moc zdolna podnieść z najgłębszego upadku”.

- Przyzywajmy łaski naszego Zbawiciela, by podźwignął nas zwłaszcza wtedy, gdy ciężar naszego upadku przygniata nas, podstępnie wkrada się zniechęcenie i pokusa by pozostać w pyle grzesznej drogi.

 

Stacja X

Obnażenie z szat

Gdy stajemy w obliczu Bożej prawdy o nas, czujemy zawstydzenie i zarazem rodzi się w nas radość, bo tylko ta prawda może nas odrodzić do nowego życia.

„Nie tylko pewna cząstka, ale wszystka chwała człowieka, co w nim widzimy dobrego, co z człowieka czyni potęgę, spoczywa w jego duszy”

- Prośmy Jezusa, byśmy zawsze patrzyli na siebie i innych Jego oczami.

 

Stacja XI

Przybicie do krzyża

Szczytem zawierzenia Bogu jest umieć „zawisnąć” tylko na Jego łasce, bezgranicznie i bezwarunkowo zawierzyć Mu swoje sprawy i innych.

„Z modlitwą na ustach stajemy pod krzyżem i uczucie czci i podziwu wstrząsa do głębi duszę, bo miłość do krzyża przybiła Jezusa”

- Wpatrując się w Rany naszego Zbawiciela odnówmy przy tej stacji Drogi Krzyżowej naszą gotowość do pójścia za Nim aż na szczyt.

 

Stacja XII

Jezus umiera na krzyżu

Potrzeba wielkiej odwagi by stojąc pod krzyżem, w doświadczeniu bólu widzieć w Nim nie koniec, lecz początek, nie śmierć lecz życie.

„Gdy chodzi o to do czego jestem zobowiązany względem Boga, świat nie będzie miał nade mną żadnej władzy, a pełniąc obowiązki chrześcijanina nie stanę się przez to ani śmiesznym, ani dziwacznym, ale będę wolnym”

- Razem z Maryją stojącą pod błogosławionym drzewem krzyża, módlmy się, by Jezus usuwał z nas lęk i przywrócił nam radość z bycia dzieckiem Boga.

 

Stacja XIII

Pan Jezus zdjęty z krzyża

Nigdy nie przekreślajmy naszej historii życia, bo przez nią przemawia Boże Miłosierdzie.

„ Dążenie do Boga, jest dowodem zmartwychwstania”

- Módlmy się o ufną uległość Bożym natchnieniom, która nie zabiera nic z naszej wolności.

 

Stacja XIV

Pan Jezus złożony do grobu

Jeżeli ktoś doświadczył mocy Bożej miłości w swoim życiu, to już nie może odwrócić się do Niego plecami.

„ Strzała ognista miłości… ona człowieka zamienia w grot miłości. Człowiek nawzajem strzałą się staje, która wzwyż się wzbija… aż zatopi się w bezmiarze bóstwa – nie samym uczuciem, lecz ofiarą bezmierną… że już o sobie przestaje myśleć, a tylko Bożą chwałę ma na celu”

- Prośmy, byśmy umieli spojrzeć na swoje życie oczami zmartwychwstałego Zbawiciela, bez względu na to jak ciemny grób zostawiamy za sobą.