Pieśni radości paschalnej - w takim temacie prowadzone były kolejne już Terezjańskie Warsztaty Liturgiczno – muzyczne, które miały miejsce w Suwałkach w dniach 28-30 kwietnia 2017 r. Pragnienie chwalenia Pana Boga śpiewem i graniem na instrumentach zgromadziło ponad 30 młodych osób z okolic Suwałk, Białegostoku i Warszawy. Przez trzy dni uczestnicy brali udział w intensywnym warsztacie wokalnym i instrumentalnym pod kierunkiem specjalistów Grzegorza Bogdana, Karola Szwecha i Ilony Jaworskiej. Był także czas na modlitwę, wspólnotę stołu i konferencję. Całej muzykalnej grupie towarzyszyłyśmy także my - siostry Terezjanki.
 
Kilka słów od uczestników:
"Warsztaty w Suwałkach to było dla mnie niezapomniane przeżycie. Ten czas zawsze będę wspominać bardzo miło. Oprócz tego, że mogłam grać w zespole razem z innymi instrumentami, to grałam na cześć Pana. Wspaniale było, kiedy instrumenty akompaniowały chórowi, który pięknie śpiewał. Atmosfera podczas warsztatów była niezwykła. Wszyscy miłowali siebie nawzajem i ta miłość do bliźnich naprawdę było czuć. Pojechałam tam prawie nikogo nie znając, a wróciłam z wieloma nowymi znajomymi. Mam nadzieję, że takie warsztaty będą organizowane jeszcze wiele razy. Wszystkim polecam ten wspaniale spędzony czas". Asia
 
"Czy to średniowieczna pieśń Salve Regina czy współczesna pieśń uwielbienia, dziewczyny (bo tych była zdecydowanie przewaga) z Suwalszczyzny śpiewają je z taką samą siłą i wiarą. Cieszę się, że mogłam się w ten śpiew włączyć! Poza tym warsztaty były dobrą okazją, żeby lepiej poznać osoby z mojego chóru z Warszawy". Weronika
 
„Mogłoby się zdawać, że warsztaty – jak sama nazwa wskazuje – były tylko miejscem pracy. Od rana do wieczora śpiew i nic poza tym. Koniec. Jednak tak nie było. To była okazja do poznania wielu wspaniałych ludzi z odległych miast, ale i tych, które gdzieś już kiedyś wcześniej podczas spotkań się widziało, a nie było okazji z nimi porozmawiać. Okazja do spędzenia czasu na rozwijaniu swoich muzycznych zainteresowań pod okiem dyrygentów. Podczas warsztatów poznałam wiele nowych piosenek – w ramach ciekawostki, ze wszystkich, które były śpiewane podczas warsztatów, w czasie Mszy św. i Adoracji znałam tylko trzy, więc czeka mnie jeszcze duuużo pracy w uzupełnieniu śpiewnika . Był to też czas oddawania chwały Bogu naszym talentem – śpiewem i grą na instrumentach. Warsztaty były także okazją do poznania życia zakonnego od kuchni. Niektórym może się zdawać, że siostry zakonne są osobami poważnymi i ponurymi, non stop się modlą, czyli jednym słowem nuda i miejsce, które na pewno nie przyciągnie młodzieży. Jednak jak widać to nie prawda, dla mnie i wielu innych to był czas mile spędzony. Można było poznać życie sióstr, jakie mają zajęcia oraz jak wygląda ich dzień. Podsumowując jednym zdaniem – polecam z całego serca każdemu, kto jeszcze nie był, a dla wtajemniczonych – pamiętajcie, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o makaron!” Marta
 
Galeria